Szukaj
Szukaj

Od dłuższego czasu Polska jest wolnym krajem i nie wisi nad nami ani widmo wojny, ani rozbiorów. Możemy żyć, pracować, kochać się, zakładać rodziny i wychowywać dzieci bez duszącej obawy o to, że lada moment pod naszym domem rozpocznie się konflikt zbrojny. Ryk syreny alarmowej nie spędza nam snu z powiek, a wielu z nas nawet nie wie jak ona brzmi. W obliczu dosłownie rozumianej niepodległości, gdy nie ma konieczności marszu z bronią w ręku w walce o swój kraj, pojęcie patriotyzmu znaczy dla mnie coś nieco innego, niż znaczyłoby te 100 lat temu. Patriotyzmem jest dla mnie płacenie podatków. Nie zawsze jestem zadowolony z tego na co są przeznaczane, ale też nie dysponuję taką wiedzą, by zarządzać nimi lepiej. Jeśli chcę by kraj, w którym żyję był niezależny, muszę dotować jego infrastrukturę i wierzyć, że osoby które nami rządzą robią to najlepiej jak mogą. Patriotyzm to dla mnie dbanie o język. Jego czystość i poprawność. W momencie, kiedy jedynym zagrożeniem dla naszej kultury i tradycji jest zatarcie jej przez nas samych, ograniczajmy makaronizmy, mówmy i piszmy po polsku!!! Patriotyzmem jest dla mnie pokazywanie, że da się żyć w tym kraju. Żyć i być szczęśliwym. Bo w momencie, kiedy nie musimy walczyć, powinniśmy korzystać z wolności, za którą poświęcili życie nasi dziadkowie. I pokazywać innym, co można z nią zrobić, a nie skupiać się na narzekaniu, dotyczy to również w naszych małych ojczyznach, czyli miastach, gminach. Patriotyzmem jest dbanie o nasz wspólny Dom. Nie zaśmiecajmy go, sprzątajmy po swoim psie, nie palmy śmieci w piecach…. Patriotyzmem nie jest dla mnie pisanie wrogo brzmiących haseł na murach budynków. Samo nadużywanie symboli i znaków (choćby Polski walczącej) jest niesmaczne. Działalność w podejrzanych bojówkach i organizacjach, wykrzykiwanie wyświechtanych haseł, udawanie, że robi się coś dla kościoła, Boga czy Ojczyzny, a tak naprawdę jest to przykrywką zwykłego chuligaństwa, okazją do wandalizmu i agresji – to jest okropne i wtedy wstydzę się za tych pseudo patriotów. Nie jest też prześladowaniem mniejszości narodowych zamieszkujących Polskę. Ani podpalaniem instalacji artystycznej w centrum stolicy. Zresztą, podpalaniem wozu transmisyjnego stacji telewizyjnej z zagranicznym kapitałem udziałowym również nie. I nie dajmy się nabrać na bzdurną ideę bohaterów ginących za ojczyznę. Byłem na wojnie w Iraku i w Afganistanie i widziałem wiele ludzkich dramatów i tragedii. Od tego czasu dla mnie prawdziwym bohaterem będzie ten, który zrobi wszystko aby do wojny nie doszło…

Wojciech Materek

kapelmistrz Orkiestry Dętej w Nowinach

Świętujmy razem naszą Niepodległość. Pokażmy, ze nasze życie jest biało-czerwone. 11 listopada 2021 r. Marsz na Bolechowice.

Poprzednie Czym jest dla mnie patriotyzm? Lidia Jędrocha-Kubicka

Gmina Nowiny © 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone. Realizacja red9.pl

Wersja dla niedowidzących